Baner sklepu All4m.com
Flaga PLFlaga EN
Panel użytkownika
Wyszukiwarka

Jarek Śmietana opowiada historię

2008-07-24 13:36:58 | all4m.com | Liczba odsłon: 107

Jarek Śmietana opowiada historię

A Story of 'A Story of Polish Jazz'

Jarek Śmietana opowiada historię "Historii polskiego jazzu", utworu tytułowego swojej najnowszej płyty, o której zrobiło się głośno, zanim się jeszcze ukazała.

Pomysł ten nosiłem w sobie przez co najmniej trzy lata. Przede wszystkim chciałem zrobić płytę z raperami. Wydawało mi się, że hip-hop to ważny nowy gatunek muzyki, jaki pojawił się w Stanach, ogarnął rzesze ludzi i ma olbrzymi rynek na całym świecie. I wiem, że jazzmani nie stronią od hip-hopu, począwszy od Milesa Davisa poprzez Grega Osby'ego, Courtneya Pine'a i Branforda Marsalisa. Pomyślałem sobie, dlaczego nie zrobić tego na polskim rynku. Nie wiedziałem za bardzo jak, ale potem pomyślałem, że jeśli ma to być odebrane w Polsce, to trzeba zrobić to po polsku.

Zastanawiałem się, co właściwie na jazzowej płycie może być tematem na rap. No i w pewnym momencie wpadłem na pomysł, że doskonałym tematem będzie historia polskiego jazzu. I w końcu powstał utwór, który ma prawie dziesięć i pół minuty. To fajnie i źle. Fajnie, że w ciągu dziesięciu minut udało mi się w sposób skrótowy zebrać tę historię. Źle, że to trwa aż dziesięć i pół minuty, bo nie może się stać hitem (a być może na to zasługuje), puszczanym w radiu co chwilę, no bo jest zbyt długie. Ale przecież utwór można podzielić na części. Liczę na to, że będzie lansowany. Może być puszczany od początku, może być puszczany od środka, w dowolnym momencie.

To jest rap. Po wielu perypetiach czysto semantycznych powstał tekst, który opowiada o historii polskiego jazzu od czasów powojennych do współczesności. Ja dołączyłem do środowiska jazzowego w latach 70., więc nie pamiętam lat 50., a 60. jak przez mgłę, ale jednak trochę czytałem, przejrzałem stare numery "Jazzu" i "Jazz Forum", przeczytałem książkę Leopolda Tyrmanda, widziałem film "Był jazz", posłuchałem, co opowiadają starsi muzycy. I powstała taka właśnie historia polskiego jazzu, w której kompaktowo staram się tak naświetlić to, co się ważnego działo. To jest oczywiście historia z mojego punktu widzenia. Pominiętych zostało całe mnóstwo ludzi, którzy zasługują na wymienienie, ale gdybyśmy mieli wymienić ich wszystkich, to utwór trwałby może i godzinę. Byłoby to nierealne, niewykonalne. Starałem się więc wymienić przede wszystkim tych, którzy w pierwszym momencie przyszli mi do głowy i są ważnymi, milowymi postaciami w historii jazzu.

Jeśli chodzi o formę, to utwór ten jest podzielony na czternaście zwrotek, przedzielonych czterotaktowymi chorusami improwizujących solistów. Tych solistów jest czternastu - dwunastu zaproszonych gości oraz ja sam i mój pianista, który reprezentuje młodą generację, Piotr Wyleżoł. Każda zwrotka kończy się wymienieniem jakiejś głównej postaci w danym momencie historii, no i ta postać gra symboliczne cztery takty, żeby zaznaczyć swoją obecność. Pierwszy jest oczywiście Jerzy Duduś Matuszkiewicz, od którego powojenna historia polskiego jazzu się zaczęła, a później mamy całą plejadę gwiazd.
Nie ustrzegłem się jednak pewnych pominięć. Zupełnie zapomniałem np. o grupie NOVI Singers, która odegrała bardzo ważną rolę w latach 60., nie tylko na scenie polskiej, ale i europejskiej. Należało o nich wspomnieć, ale płyta jest już gotowa i teraz już za późno, żeby coś zmienić. Przepraszam ich za to. Ale też od razu w pierwszym wersie rapu przepraszam wszystkich innych, których nie wymieniłem. No cóż...

Do tego jednego utworu zaprosiłem dwóch raperów z Nowej Huty - jeden nazywa się Bzyk, a drugi Guzik. Nie chcieli podać swoich nazwisk, oni występują na scenie hiphopowej pod tymi pseudonimami, są autentycznymi raperami z blokowiska Nowej Huty. Razem z nimi rapuje amerykański basista Steve Logan, który wypowiada wszystkie wyrazy anglojęzyczne, a jest ich tam mnóstwo, chociażby nazwy zespołów czy końcówka kolejnych zwrotek, bowiem każda z nich kończy się pytaniem - np. "Duduś Matuszkiewicz: kto to jest?". Odpowiedź brzmi po angielsku: "The first giant in Polish jazz". I to jest głos Logana, świetny, niski, dźwięczny, z prawdziwym amerykańskim akcentem, jak należy.

Ja miałem w ogóle dylemat, bo myślałem na początku, że może sam wykonam ten rap, albo wezmę jakiegoś aktora z dobrą dykcją, ale w pewnym momencie wydało mi się, że to będzie nieautentyczne. Wystarczy, że gram na tej płycie, że napisałem muzykę, że wszystko zaaranżowałem.

W utworze tytułowym jest w ogóle olbrzymia obsada, ponad 30 osób. Występuje dwunastu zaproszonych solistów, obok sekcji rytmicznej również czteroosobowa sekcja dęta i kilkuosobowa sekcja smyczków, ponadto raperzy i didżej - Gypsy Man.

Logan śpiewa w dwóch innych numerach na płycie: jeden to zamykajacy ją "Let's Rock", drugi to "I Want You" z repertuaru Lennona i McCartneya, który zaaranżowałem jako jazzowy song. "Let's Rock" to trawestacja słynnego presleyowskiego "Jailhouse Rock", z wykorzystaniem tego samego tekstu. Ale "Jailhouse Rock" to jest durowy wesoły blues, a myśmy zrobili molowego bluesa z inną melodią, to jest remake.

No i jest i sześć utworów instrumentalnych, we wszystkich gra ta sama sekcja. Zatrzymałem mojego stałego perkusistę Adama Czerwińskiego i bardzo zdolnego młodego pianistę Piotra Wyleżoła. Na bas zaprosiłem wspomnianego Steve'a Logana, który od niedawna mieszka w Krakowie. Logan całe lata grał ze Scofieldem, Davidem Sanbornem i Arethą Franklin i jest specjalistą od tego typu funkowych rytmów, które dominują na tej płycie. W trzech utworach dochodzi do nas Benny Maupin, który jest współtwórcą płyty "Bitches Brew" Milesa Davisa czy sukcesu grupy Headhunters Herbie'ego Hancocka. Benny zagrał w trzech utworach na płycie: w dwóch na saksofonie tenorowym i w jednym na klarnecie basowym. Album został nagrany w studiu Radia Małopolska, a zmiksowany w studiu "Nieustraszonych łowców dźwięku".

Przez ostatnie piętnaście lat od czasów Extra Ballu grałem przede wszystkim jazz typu straight-ahead, czuję się na wskroś muzykiem jazzowym, ale nie chciałbym być jakimś epigonem starej muzyki, chcę od czasu do czasu robić rzeczy współczesne. Dlatego postanowiłem zrobić hip-hopowo-funkującą płytę, która być może przybliży troszeczkę jazz młodym ludziom. Mam nadzieję, że ta płyta wyjdzie na szersze wody i za pomocą tego utworu z historią polskiego jazzu, który jest właściwie jej lokomotywą, zyska szersze grono odbiorców.

A Story of Polish Jazz

words: Jarek Śmietana / Jacek Pelc
music: Jarek Śmietana
8 taktów intro: "Horns and Brass Band"

Miłe panie, małolaty i szanowni panowie
To prawdziwa historia, którą tu opowiem
Jest ciekawa, bogata jest tam zdarzeń moc
By to wszystko opowiedzieć, nie wystarczy jedna noc
I dlatego wielu ludzi, których bardzo cenię
Sorry! Z braku czasu Was tutaj nie wymienię
A jeśli ktoś zapyta: Co to jest?
That's my pocket story of Polish Jazz.

4 takty instrumental: Jarek Śmietana

Po wojnie inna władza się zjawiła
I sama sobie wszystko ustaliła
Że jazz wymyślił - imperialista
Sprawa politycznie jest nieczysta
Przy jazzowych standardach, sambach i rumbach
Przytupywać można było tylko w katakumbach.
A gdyby ktoś zapytał: Co to jest?
This is a beginning of Polish Jazz.

4 takty instrumental: "Horns and Brass Band"

Wtedy się pojawił, moi kochani
Pierwszy zwiastun jazzu, zespół Melomani.
"Duduś" Matuszkiewicz - lider całej sprawy
Dziś muzykę do filmów pisze dla zabawy
A do was małolaty, jeśli nie wiecie
Na saksofonie świetnie grywał oraz na klarnecie
"Duduś" Matuszkiewicz: Kto to jest?
The first giant in Polish Jazz.

4 takty instrumental: Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz

Występował "Idon" Wojciechowski - trąbka
Czas uchylić tajemnicy rąbka
Fortepian lub "cyja" - Andrzej Trzaskowski
Czasami grywając dysonans "monkowski"
Wszystko to jechało na sekcji z "Dentoxem",
Kiedy "Duduś" zapowiadał: to jedziemy z koksem!
Na basie dołączał wielki "Gucio" Dyląg
A jazz fani pytali: Skąd się taki wylągł?
Wiemy o tym dobrze, bo ukryć się nie da
U Melomanów grywał sam Krzysztof Komeda
Który powiedziawszy między prawdą a Bogiem
Wolał być jazzmanem - niż laryngologiem
Komeda, Komeda: Kto to jest?
Very Important Person in Polish Jazz.

4 takty instrumental: "Horns and Brass Band" ("Kattorna")

Za poglądy zamykają ciągle do "puszki"
W Krakowie hulają Jazzowe Zaduszki
Czy gdzieś w piwnicy, czy prywatnie w domu
Byle nie za głośno - byle po kryjomu
W niepewności, czy milicja nie rozgoni ekipy
Wszyscy grali jak umieli, lecz nie było "lipy"
A gdyby ktoś zapytał: Co to jest?
It's a secret story of Polish Jazz.

4 takty instrumental: "Horns and Brass Band"

1956 czasy się zmieniły
Stalin kopnął wiadro, lody popuściły
Wysyłając czujki oraz liczne zwiady
Jazz się wychylił z katakumb na estrady
Ważną imprezą w letniej duchocie
Był Pierwszy Jazzowy Festiwal w Sopocie
Potem Jazz Jamboree - rok w rok ważna sprawa
Cała Polska żyje jazzem, nie tylko Warszawa
Sekstet Komedy, Kwintet „Kuryla”
Zespół The Wreckers też nieźle popyla
Kim jest ten facet? - pyta jakiś fan
To nikt inny tylko Byrczek Jan
Andrzej Dąbrowski, Ptaszyn, Karolak
Czy ten muzyk przy Hammondzie to naprawdę Polak?
Grają w Ameryce, prasa pisze o tym
By polecieć podpisali jakiś układ z "Lotem"
Wojtek Karolak: Kto to jest?
One of the giants in Polish Jazz.

4 takty instrumental: Wojtek Karolak

Kurylewicz, Wanda Warska i Carmen Moreno
Obecni są na scenie, jak i poza sceną
Namysłowski z wiolonczelą, a potem z puzonem
Aby w końcu zostać z altowym saksofonem
Warto tu przypomnieć Mietka Wadeckiego
Super wodza ruchu "Dixielanderskiego"
Bo nasz "Dixieland" i cała "Moderna"
Działali na siebie jak substancja ścierna
Mimo wszystko jednak chyba się lubili
I niekiedy w garderobie razem wódkę pili
Wychodzi pismo "Jazz", a także "Jazz Forum"
Prawie milion fanów - to poważne "Quorum"
Trzeba też wymienić tradycjonalistów
Zabiegliński, Majewski wśród innych solistów
Grają Old Timers i Jazz Band Ball
To na pewno nie jest rock and roll
Wiele też łączyło tę jazzową bandę
Ze świetnym facetem - Leo Tyrmandem
Henryk Majewski: Kto to jest?
A serious player in Polish Jazz.

4 takty instrumental: Henryk Majewski

Nieco później w radiu powstaje doborowa
Spora orkiestra "Jan Ptaszynowa"
Znamienną ma nazwę "Studio Jazzowe"
Skupia nazwiska najbardziej odjazdowe.
Namysłowski, Jonkisz, Bliziński, Urbaniak
Poważni dżentelmeni od "groźnego" grania
Ptaszyn Wróblewski: Kto to jest?
One of the Masters in Polish Jazz.

4 takty instrumental: Jan Ptaszyn Wróblewski

Na jazzowej sceny samiutki środek
Wkracza mały wielki człowiek Nahorny Włodek
U "Zygmunta" bębni "Mały" Bartkowski
A na basie Jarzębski, a na pianie Gulgowski
Tomek Szukalski ze swoim tenorem
Dla wielu jazzfanów ekspresji jest wzorem
Zmieniając składy, stukając w szklanki
Namysłower nagrywa "Kujawiak Goes Funky"
A kto to Namysłowski? No kto to jest?
Another great Master in Polish Jazz.

4 takty instrumental: Zbyszek Namysłowski

Stańko gra z kwintetem muzykę całkiem nową
Suchanek, Stefański "czadzą" w sekcji doborowo
Muniak na sopranie i na tenorze
Ta kapela gra muzykę w każdym kolorze
Wreszcie Zbyszek Seifert - postać tragiczna
Jazzowa, liryczna, muzyka fantastyczna
"Kilimanjaro" - pamiętne nagranie
Potem w Nowym Jorku z tego płyta powstanie
A Tomek Stańko: Kto to jest?
Another great giant in Polish Jazz.

4 takty instrumental: Tomek Stańko

Wśród naszych jazzmanów wielka mieszanina
Z Zurychu do Londynu, z Paryża do Berlina
A przede wszystkim "kraj obiecany"
Ojczyzna jazzu: Zjednoczone Stany.
I cóż się przed nimi na oścież otwiera?
Wzorem Miś Urbaniak - światowa Kariera
Z Michałem Urbaniakiem Ula Dudziak, jego żona
W wielkim stylu dołączyli do gigantów grona
W Polsce jazz od Gdańska po Łowicz
Na świecie triumfuje Adam Makowicz
I tak moi mili piąte przez dziesiąte
Wkroczyliśmy w lata siedemdziesiąte.
Kto to Urbaniak? Kto to jest?
World known master in Polish Jazz.

4 takty instrumental: Michał Urbaniak

W Katowicach powstał wydział Muzyki Rozrywkowej
I wielkie jazzowe imprezy konkursowe
Wtedy Adzik Sendecki wraz z Jarkiem Śmietaną
Założyli Extra Ball, super grupę bardzo znaną
Chociaż w Polsce bieda i czasem brak mydła
Śmietana i Sendecki rozwijają skrzydła.
Festiwal "Jazz nad Odrą" to klucz do kariery
Żeby nie iść do wojska, zrób "żółte papiery"
Obok dźwięków elektro-oratorium
Na topie grupa Laboratorium
Rok trzeba składać na wzmacniacz Marshalla
A tu znowu słyszymy sax tenor "Szakala"
Grupa The Quartet - tu Kulpowicz Sławek
"Szczepan" i Jarzębski dopełniają sprawę.
Mietek Kosz Trio i Kwartet Muniaka
Czasem się zdarzy w jakimś klubie "draka"
Szukalski, Muniak: Kto to jest?
Two serious players of Polish Jazz.

8 taktów instrumental: (4) Tomek Szukalski, (4) Janusz Muniak

Redaktor Krupa
Trzy kwadranse jazzu - Borkowski, Brodowski
"Baluza" na basie, na organach Sadowski
Jaroszewski, Szachowski, Willis Conover
Przybielski by dojechać na koncert wziął rower
"Kosmiczne jam session", jakby pisał Lem
Wulkan swingu i feelingu pani Ewa Bem
Spisek Sześciu, Jazz Carriers, Sun Ship, Crash
Wymień wszystkich, jeśli radę dasz.
Krakowskie "Jaszczury", Wrocławska "Rura"
Jazzem tętniąca studencka kultura
Warszawskie "Akwarium", "Remont", "Hybrydy"
"Żak" na wybrzeżu, Bum-Tydyrydy
Także w Poznaniu i w innych miastach
Wiele jazzowych klubów wyrasta
Krzesimir, Lewandek, Wrombel, Baron
Grupa Tie Break, Ścierański z bass gitarą
String Connection, New Presentation
W Niemczech Bahnhof, in England Railway Station
Miśkiewicz, Jaremko, jest wreszcie Wege
Niektórzy grają od jazzu do reggae
Na bębnach Pelc, na pianie "Jagoda"
Dla fanów gra ekipa młoda.
Miśkiewicz, Krzesimir: Kto to jest?
Other great players of Polish Jazz.

8 taktów instrumental: (4) Henryk Miśkiewicz, (4) Krzesimir Dębski

W tyglu śląskim dziekanem zostaje Andrzej Schmidt
Ci co grają na statkach muszą sprawnie czytać "kwit"
Walk Away z Zawadzkim "jazz top" wywraca
Kto w nocy pił wódkę, ten rano ma kaca
Jazz to siła nie do przecenienia
A publiczność już nowych muzyków docenia
Sikała, Czerwiński, Wojtasik, Możdżer
Karewicz za zdjęcia dostaje order
Cudzich, Oleszkiewicz, bracia Niedzielowie
Kto tego nie pamięta, niech się prawdy dowie
Dutkiewicz, Jahr, Nagórski, Stankiewicz,
O jazzie pisze Brodacki, Poprawa, Tusiewicz
W gruzy się obraca ortodoksja jazzowa
Kochan i Pierończyk, znów ekipa nowa
Mainstream - Soul - Fusion, a także Funk
Żeby wydać sobie płytę, trzeba obrabować bank
I czy nie ma tu feelingu, czy też może jest
It's a grooving Story of Polish Jazz.

4 takty instrumental: "Horns and Brass Band"

Kończąc mała prośba: dajcie nam szansę
Podejść do historii z większym dystansem
Wybaczcie więc najmłodsi jazzmani kochani
Że na razie nie będziecie tutaj wymieniani
A wasz wkład w historię jazzu - niezwykle cenny
Przez czas jakiś pozostanie bezimienny
A gdyby ktoś spytał: Co to jest?
That's a new Story of Polish Jazz.
A gdyby ktoś spytał: Co to jest?
That's a new Story of Polish Jazz.
A gdyby ktoś spytał: Co to jest?
That's a new Story of Polish Jazz.

16 taktów fade out solo Piotrek Wyleżoł
and Violin Section

Komentuj artykuł:

Aby dodać komentarz, wypełnij wszystkie pola poniżej.

Przepisz kod:

Twój podpis: